Pogórze Przemyskie – na pustkowiu

DSC02649 DSC02670

Pogórze Przemyskie – dziki kraniec południowo – wschodniej Polski, styk kultur dwóch narodów graniczących ze sobą, i przenikających się wzajemnie. Kraina ponurych historii, smutnych wspomnień, oraz rozdzielonych przez granicę rodzin. Rozległe pustkowia i nieprzebyte lasy ukrywające swe tajemnice. Malownicze wzgórza i nieuczęszczane drogi, często będące w opłakanym stanie. Drewniane cerkwie, kapliczki, krzyże oraz cmentarze. Taki obraz Pogórza zapamięta każdy, kto wybierze się w te strony. Miłośnicy Beskidu Niskiego oraz Bieszczadów, odnajdą się tu znakomicie, bo przecież Pogórze Przemyskie posiada podobną historię, przynajmniej tą z czasów wojen światowych jak i powojennych.

Wybierzemy się dzisiaj na wędrówkę po starych miejscowościach przygranicznych, oraz rozległych pustkowiach – miejscach gdzie dawniej tętniło życie a dziś pozostały tylko zdziczałe sady i fundamenty po domach.

DSC02654 DSC02657

Wędrówkę rozpoczynamy w okolicach Kalwarii Pacławskiej. Kierujemy się na południowy wschód, w stronę tak zwanych Połoninek Kalwaryjskich. Mijamy dwie kulminacje : Mandżochę (471 m n.p.m.)  oraz Żytne (505 m n.p.m.) , roztacza się z nich widok zarówno na Pogórze Przemyskie jak i Ukrainę, gdyż ścieżka wiedzie niemal przy samej granicy. Szlak nie wygląda na uczęszczany, być może w okresie wiosenno – letnim odbywa się tu większy ruch, jednak dziś panował niezmącony niczym spokój.

DSC02678 DSC02679

Opuszczamy na chwilę szlak, podchodząc pod granicę polsko ukraińską. Czasem sobie naiwnie w duchu myślę: po co ta granica? Przecież spowodowała tyle tragedii ludzkich, sporów, walk. Była i jest zarzewiem nienawiści ludzkiej. W dole leży nieistniejąca wieś Paportno – pusta dolina której część znajduje się po stronie polskiej, druga część po stronie ukraińskiej. Po dawnej wsi został dziś tylko pusty cmentarz i stare zdziczałe już drzewa owocowe – resztki dawnych sadów należących do mieszkańców wsi – mieszkańców deportowanych na wschód…

DSC02685 DSC02689

Rzut okiem na Paportno i Dolinę Paportniańską… dziś Polacy mają coraz więcej sympatii dla Ukraińców, jednak starzy mieszkańcy Pogórza, pamiętają dawne rany i wciąż czują ból zadany przez oprawców z UPA. Działa to w dwie strony – wielu rusińskich mieszkańców tych ziem, nie miało nic wspólnego z działalnością partyzantki ukraińskiej, jednak brutalne wysiedlenia podczas akcji ” Wisła ” zbudowały  niewidzialną granicę psychologiczną między dwoma narodami. Druga granica – granica państwowa przedziela wieś na pół. Wyobrażam sobie sytuację gdy dawni mieszkańcy tej miejscowości żyją wciąż w tym samym miejscu, oddzieleni od siebie granicą… znajomi, krewni, przyjaciele… Niestety do takich sytuacji dochodziło na Pogórzu i w Bieszczadach. Za czasów ZSRR, ludzie nie mogli zobaczyć się przez wiele lat, mieszkając raptem kilkanaście kilometrów od siebie.

DSC02703 DSC02704

Dolina Paportniańska kończy się. Jesteśmy w dawnym Arłamowie – kolejnej nieistniejącej już wsi. Skręcimy od drogi szutrowej w lewo aby wspiąć się na Połoninki Arłamowskie – miejsce bardzo widokowe i klimatyczne

DSC02698 DSC02692   

Bieszczady toną we mgle. Na ostatnim planie, ledwo widoczne połoniny

DSC02700 DSC02701

Na progu Karpat – niekończące się w wyobraźni przestrzenie, gwarancja spokoju, ciszy i głębokich przemyśleń.

DSC02714 DSC02715

Rezerwat ” Turnica „ – stara puszcza karpacka. Od dawna zastanawiano się nad utworzeniem tutaj, Turnickiego Parku Narodowego. Czy tak się kiedykolwiek stanie? Nie wiadomo…

DSC02716 DSC02722

Wędrówkę po Pogórzu Przemyskim a raczej jego niewielkiej części, kończymy dziś w miejscowości Makowa. Zbliża się noc, pora wracać do domu. Ostatni bus w dniu dzisiejszym ( 17:25 ) zabierze nas do Przemyśla. Pogórze ogarnia ciemność a pojazd toczy się pośród wzgórz i sennych wiosek, cichych i spokojnych…

Tekst i zdjęcia: Tomasz Gołkowski

Share Button

Comments

comments

Tomasz

Tomasz, autor bloga, pochodzący z Podkarpacia miłośnik gór oraz dzikiej przyrody. Naładowany pozytywną energią, trochę szalony, niepokorny globtroter. Interesuje się historią, kulturą i etnografią Karpat. Zwolennik każdej formy turystyki i czynnego wypoczynku, promotor miasta Przemyśl jak i całego Pogórza Przemyskiego. Zaprasza do odwiedzenia swojego bloga, debaty oraz współpracy. Zachęca również do wspólnych organizacji wypraw górskich i wzajemnego dzielenia się wiedzą na tematy związane z turystyką.
Pozdrowienia dla wszystkich ludzi gór a także odwiedzających mojego bloga :)

Może Ci się również spodoba

12 komentarzy

  1. Nelly napisał(a):

    Kolejny raz dziękuję za odkrywanie Podkarpacia!! Potrafisz w sposób niezwykle barwny przekazywać informacje o miejscach, na pozór bliskich, ale jakże nie poznanych. I te zdjęcia! Wypada tylko życzyć otwartych przed Tobą szlaków, tych wydeptanych, jak i tych przez Ciebie odkrywanych!

  2. MarqoBiker napisał(a):

    Pięknie opisane , słowami i fotografiami . Osobiście uwielbiam wędrówki piesze i rowerowe po lasach takich jak ten opisany powyżej . Tu człowiek ma chwilę tylko dla siebie ale też widzi jak nie wiele znaczy . Lasy i góry trwały , trwają i będą trwać a my odejdziemy pomimo naszego poczucia wyższości na przyrodą .
    Bardzo często przebywam w lasach które też były podzielone granica , konkretnie była to granica pomiędzy zaborami . Rosyjskim i Austryiackim . I tu tez pomimo upływu prawie stulecia są stare inie do końca zrozumiałe niesnaski pomiędzy mieszkańcami wsi , kiedyś oddzielonych tymi granicami ..
    MarqoBiker ostatnio opublikował…Szczebrzeszyńskie źródełkoMy Profile

  3. Bartłomiej Morga napisał(a):

    Rzeczywiście, Pogórze Przemyskie pięknie się prezentuje. Ja trochę żałuję, że granice po wojnie, tak diametralnie się zmieniły. A najbardziej żal mi gór, których mieliśmy pod dostatkiem… Jak się ogląda stare WIG-ówki to aż żal cztery litery ściska, ile pasm górskich można było wtedy eksplorować.. No i GSB byłby znacznie dłuższy 😉
    Pozdrawiam 🙂

  4. Duśka napisał(a):

    Piękne tereny, smutne dzieje… Kiedy byłam na Ukrainie, nasza przewodniczka też opowiadała o rozdzielaniu rodzin. Trudno sobie wyobrazić co ludzie, często niewinni, chcący po prostu żyć w zgodzie z przyrodą, musieli przeżywać. Mogę przez dłuższy czas nie widzieć się z siostrą, ale po pewnym czasie chcę ją zobaczyć. Tylko, że ja mogę do niej pojechać, a ci ludzie nie… Jedynym pocieszeniem dla nich były chyba tylko te przestrzenie, które tak ładnie pokazałeś na zdjęciach.
    Pozdrawiam 🙂

    • Tomasz napisał(a):

      Witaj Dusiu
      Jeśli lubisz taką tematykę, namawiam Cię do przeczytania książki Bieszczady w PRL Krzysztofa Potaczały. Bardzo dobra książka ukazująca wiele ciekawych historii z tamtych lat.
      Pozdrawiam serdecznie 🙂
      Tomasz ostatnio opublikował…Pogórze Przemyskie – na pustkowiuMy Profile

      • Iza napisał(a):

        Dzięki za podsunięcie tytułu 😉 Bieszczady, Beskidy Niski… tam historię czuje się chyba na każdym kroku, w starych drzewach, opuszczonych wioskach, przydrożnych krzyżach… Mimo smutnych dziejów to naprawdę fascynujące tereny. Bardzo ciekawie piszesz, czyta się z ogromnych zainteresowaniem 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂
        Iza ostatnio opublikował…Krokusy tylko w Chochołowskiej?My Profile

  5. Maria z Pogórza Przemyskiego napisał(a):

    Nie dotarliśmy jeszcze do dawnego Arłamowa, choć z połoninek arłamowskich patrzyliśmy na Bieszczady.
    Bardzo urokliwa dolina paportniańska, bardzo często tam wracamy, kiedy patrzę na mapę 1 938 roku, kiedyś cała była zamieszkała, aż do Leszczyn; i cerkiew w Paportnie była, służyła na potrzeby PGR-u z Leszczyn, a potem ją rozebrali; bardzo to smutne; podobnie jest w Malhowicach, podjeżdża się pod szlaban, droga przegrodzona i dalej Niżankowice; gdyby to zlikwidowali, o ileż bliżej było by w różne miejsca; pozdrawiam.

  6. Tomasz napisał(a):

    Niestety Mario, historia okrutnie obeszła się z terenami Podkarpacia. Dziś pozostały tylko wędrówki, odnajdywanie pozostałości w dawnych wsiach i wspomnienia ludzi mieszkających obecnie daleko stąd
    Pozdrawiam
    Tomasz ostatnio opublikował…Najsłynniejsze drogi w KarpatachMy Profile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge