Beskidy Brzeżne – Ciuchowy Dział i okolice

IMGP5493

Ciuchowy Dział – niewielki masyw w Karpatach Wschodnich, należący do Korony Gór Ukrainy jest jednym z mniej znanych obszarów na terenie gór mego życia. Położony w Beskidach Brzeżnych jest ich najwyższym wzniesieniem, wprawdzie widokowym, lecz z drugiej strony mało estetycznym i niespecjalnie fascynującym. Mimo to okolice wspomnianego wierzchołka są już stosunkowo dzikie, i wielce atrakcyjne dla prawdziwych turystów poszukujących nowych, nieodkrytych jeszcze przez masowych turystów obszarów, których na terenie Ukrainy z roku na rok ubywa. Dziś z Januszem zdobędziemy ten mało znany szczyt, odwiedzimy również Podhorodce, Jamielnicę oraz Urycz – niesamowite okoliczne wioski zawierające w sobie wiele intrygujących nowinek, których garstkę spróbujemy wspólnie odnaleźć …

DSC_1021

Schodnica – stąd rozpoczynamy marsz pośród licznych gospodarstw wiejskich, pensjonatów, oraz sanatoriów malowniczo wtopionych w tło rozległych łąk opadających od zielonych lasów, które pokryły tu okoliczne grzbiety górskie. Wieś stała się kurortem, wkrótce po tym, gdy odkryto tu liczne źródła mineralne. Dziś gdy wyrastają wokół wspomniane sanatoria oraz liczne wille, pamiętać należy iż dawniej było to zagłębie ropy naftowej wraz z niedalekim Borysławiem, o którym w książce ” Po Galicji ” wspomina Martin Pollack. Kiwony „huśtają ” się do dziś, jednak wydobycie czarnego złota jest już mocno ograniczone. Druga Pensylwania na terenach dawnej Galicji znacznie podupadła, ale mimo to, jak się wkrótce okaże, działającą wciąż kopalnię zastaniemy w rejonie pobliskiego Ciuchowego Działu.

DSC_1153

Idziemy tam szutrową drogą przez las, który w wielu miejscach ustępuje niewielkim, widokowym polanom umożliwiającym wgląd w stronę malowniczych Beskidów Skolskich z Paraszką w roli głównej. Grzbiety Beskidów Brzeżnych są łagodne i tym samym monotonne, jednak całkowita pustka na żółtym szlaku, który kieruje nas teraz w stronę kopalni, oznacza że miejsce to jest zachętą dla tych, którzy w górach nie tylko pragną zdobywać wysokie szczyty, ale również interesują się tym co było dawniej i pozostało do dziś … Zawiła historia Karpat również tutaj okazuje się niezwykle ciekawą. Łączy przeróżne nacje: Polaków, Ukraińców, Żydów … Tam dalej, gdzie pójdziemy, czy też podjedziemy autem odnajdziemy fantastyczne miejsca w dolinach Stryja, Urycza, Jamielniczki ... Wsie obdarte z marzeń, pogrążone w maraźmie, ale naturalne w swej codziennej walce o lepszy byt z jednej strony i z drugiej o zachowanie swej tożsamości.

DSC_1279

Stara kopalnia tuż pod Ciuchowym Działem – okolica szpetna i mało atrakcyjna. Nie widać pracowników, tylko pustą drogę, gdzie na niewielkim jej odcinku położono betonowe płyty … Dalej widać już szuter biegnący prosto na szczyt. Przechodzimy przez miejsce odkrywki i wkrótce osiągamy grzbiet. Jeszcze tylko kwadrans i stajemy na niemal niezalesionym, płaskim wierzchołku najwyższego wzniesienia Beskidów Brzeżnych. Kolejny punkt wliczany do Korony Gór Ukrainy zapisujemy do naszej kolekcji. Rozglądamy się w różnych kierunkach – tam na północy w oddali Truskawiec, słynny kurort, na południe Paraszka wybijająca się pośród kopiastych szczytów Beskidów Skolskich – to najciekawsze widoki z wierzchołka, na którego stokach istniało w przeszłości schronisko prowadzone przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie.

Wrócimy teraz w okolice kopalni i pójdziemy drogą dalej by zejść do Podhorodców. Tam już postaramy się podjechać, prawdopodobnie autostopem z powrotem do Schodnicy, by móc odebrać pojazd pozostawiony przez nas we wsi. Następnie jeśli czas pozwoli przemiścimy się dalej, do Urycza i do Jamielnicy. Prześpimy się w aucie i odwiedzimy Zakarpacie a tam … Być może powita nas jutro Połonina Borżawa

DSC_1220-001

Idziemy przez Turków Dił grzbietem niemal równoległym do Ciuchowego Działu. Po prawej wciąż widać Paraszkę i inne kopulaste wierzchołki Beskidów Skolskich. Gdzieś tam w dole  z kolei biegnie dolina Stryja wzdłuż której rozłożyły się liczne wsie karpackie, między innymi Podhorodce do których postaramy się zejść, najpierw jednak musimy odnaleźć właściwą ścieżkę.

Rozwidlenie drogi leśnej przed nami – będziemy teraz schodzić w dół wybierając prawą odnogę, trudną dla marszu ze względu na spore błoto i koleiny wyżłobione prawdopodobnie przez traktor bądź inny pojazd służący do zrywki drzewa. Schodzimy pomału, brnąc dosłownie w tym okropnym bagnie. Zejście przez las do wsi jest nie tylko ciężkie, ale i monotonne, w końcu jednak i tu pojawia się okienko na świat – odpoczywamy chwilę przyglądając się z podziwem najbliższej okolicy.

DSC_1238-001

Podhorodce – uderza nas tu prawdziwa magia wiejskiego krajobrazu. Dominuje w nim cerkiew, jednak las i góry, a także zielone łąki oraz liczne gospodarstwa są dla niej wspaniałym tłem. Zejdziemy do wsi by poszukać możliwości powrotu do Schodnicy. Mamy około dziesięciu kilometrów do pokonania, a przecież czas jest dla nas bardzo istotny.

DSC_0041

Kilka godzin Później

Teraz Urycz – mała wieś o wielkiej historii, posiadająca pamiątkę z przeszłości będącą jednocześnie dużą atrakcję turystyczną. Obecnie staje się symbolem i podstawową wizytówką regionu. Przed wiekami istniał tu zamek obronny (prawdopodobnie IX w.) z czasem zniszczony, następnie jednak po włączeniu tych ziem do Korony Polskiej został odbudowany przez Kazimierza Wielkiego. Piękna, wkomponowana w skały warownia nie wytrzymała próby czasu. Dziś możemy przechadzać się dookoła korzystając z licznych schodków, platform, oraz zabezpieczeń.

DSC_0064

Miejsce bardzo widokowe, posiadające absolutny czar.  Próbuję sobie wyobrazić zamek wkomponowany w skałę … Nazywał się Tustań, ponoć  dlatego iż był punktem poboru myta od kupców przybywających z daleka – mówiło się „Tu stań ” i zapłać!

DSC_0131-001

Jeszcze Jamielnica – wieś położona w dolinie potoku Jamielniczka, oraz na wzniesieniu w części północnej, zwanej Byczkowa. Tam właśnie maszerujemy ku nieznanym szerzej skałom, z pewnością jednak nie mniej wartościowym od obejrzanych wcześniej w Uryczu. Czeka na nas grupa wychodni, której przewodzi Szyjatyj kamiń. Wprawne oko dostrzeże je  z daleka, sterczące powyżej lasu.

DSC_0126Szutrowa wąska droga wije się pośród starych, drewnianych chat. Pytamy napotkanych miejscowych o ścieżkę do lasu – wskazują na strumyk płynący w dole i mówią: tam znajdziecie przejście do skał.

DSC_0088

Ścieżkę rzeczywiście dostrzegamy powyżej strumienia. Tuż obok zwracam uwagę na wędzarnię zbudowaną przez miejscowych – ot ciekawostka ukryta pośród drzew.

DSC_0116

Pomiędzy krętymi ścieżkami splątanymi w dzikim gąszczu, wznoszą się monumentalne skały pozornie niedostępne, sprawiające wrażenie niezdobytych, groźnych kamiennych olbrzymów. Wejść na najbliższą przy której stoję rzeczywiście nie jest łatwo. Dość długo walczę z naturą, chwytam się korzeni, gałęzi i zmurszałych pni. Osuwam się w dół i próbuje raz jeszcze. Jest ślisko i niemal pionowo. W końcu za drugim podejściem zdobywam wierzchołek.

DSC_0106

Przede mną, na kierunku zachodnim widzę charakterystyczną kamienną szyję bez głowy. To właśnie Szyjatyj Kamień najsłynniejszy w tej grupie skał.

DSC_0108-001

Patrzę na prawo a tam, w oddali położone drewniane chaty przysiółka Byczkowej. Odpoczywam chwilę na grzędzie by złapać oddech, po czym schodzę ostrożnie w dół do ciasnego wąwozu, który z powrotem wyprowadzi mnie ku wiejskim łąkom.

DSC_0134

W tej części wsi znajduje się również cerkiew pw. św. Jana Ewangelisty. Określana w wielu źródłach jako zabytkowa, w rzeczywistości jest stosunkowo nową budowlą postawioną przez mieszkańców w ciągu jednej nocy roku 1957 w tajemnicy przed władzą sowiecką. Jednocześnie rozebrano starą, prawdziwie wówczas zabytkową świątynię.

DSC_0130-001

Na stokach przysiółka Byczkowej dzisiejsza przygoda kończy się. Jedziemy, tak jak wspomniałem wcześniej na Zakarpacie, by odwiedzić jeden z najpiękniejszych masywów górskich w ukraińskich Karpatach. Do zobaczenia wkrótce na starych płajach Połoniny Borżawy

Tekst : Tomasz Gołkowski

Zdjęcia Tomasz Gołkowski oraz Janusz Wojtasiewicz

Share Button

Comments

comments

Tomasz

Tomasz, autor bloga, pochodzący z Podkarpacia miłośnik gór oraz dzikiej przyrody. Naładowany pozytywną energią, trochę szalony, niepokorny globtroter. Interesuje się historią, kulturą i etnografią Karpat. Zwolennik każdej formy turystyki i czynnego wypoczynku, promotor miasta Przemyśl jak i całego Pogórza Przemyskiego. Zaprasza do odwiedzenia swojego bloga, debaty oraz współpracy. Zachęca również do wspólnych organizacji wypraw górskich i wzajemnego dzielenia się wiedzą na tematy związane z turystyką. Pozdrowienia dla wszystkich ludzi gór a także odwiedzających mojego bloga :)

Może Ci się również spodoba

7 komentarzy

  1. Maria z pogórza Przemyskiego napisał(a):

    Jakaż to piękna kraina, my zaczynaliśmy zwiedzać skałki od Skał Dobosza w Bubniszczach, potem Tustań w Uryczu, zajechaliśmy kiedyś do Jamielnicy, myśleliśmy, że może z drogi gdzieś zobaczymy te skały, ale we wsi zawróciliśmy, a szkoda; powrót zawsze przez Schodnicę, a nocą już przez Turkę i Borynię; o, matko! że też kół nie zgubiliśmy w tych dziurach na drodze:-) jak tam musi być teraz urokliwie, mimo biedy wiejskiej, marazmu … Stryj płytki, rozlany w dolinach, każdy krząta się przy swoim obejściu, i dużo opuszczonych domów, chylących się ku upadkowi; czekam na Borżawę i pozdrawiam serdecznie.

    • Tomasz napisał(a):

      Witaj Mario
      Tam w Jamielnicy wieś podzielona jest jakby na pięć części i w każdej z nich na granicy lasu, znajdują się wychodnie skalne. Teraz mieliśmy mapę W. Krukara i na jej podstawie kierowaliśmy się do przysiółka Byczkowa. Znajduje się ona na w górnej części wsi w rejonie cerkwi i powyżej niej. Stamtąd można dostrzec skały, ludzie również wskażą Ci drogę. Mam też dla Ciebie dobrą wiadomość. Otóż droga w okolicach Urycza będzie remontowana. Borżawa pojawi się wkrótce, tymczasem zapraszam Cię do wcześniejszej relacji o miejscu dobrze Ci znanym: Kreców Lachawa i grzbiet Na Wysokim.
      Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂
      Tomasz ostatnio opublikował…Beskidy Brzeżne – Ciuchowy Dział i okoliceMy Profile

  2. Basia S. napisał(a):

    Wspaniała fotorelacja ,pełna niespodzianek cudowne fotki .
    Przeczytałam jednym tchem .Chylę czoła za odwagę i wytrwałość .

  3. Kamil napisał(a):

    Karpaty ukraińskie mają jakiś taki swój urok i Twoje relacje z wypraw w te rejony zawsze czytam z zaciekawieniem. Miejsca trochę dla mnie egzotyczne, nie zadeptane przez turystów i tylko pozostaje snuć plany by kiedyś zaplanować taki wyjazd 🙂 Pozdrawiam i licze na kolejne relacje zza wschodniej granicy 🙂
    Kamil ostatnio opublikował…Kaplica na górze Jawor – Prawosławne sanktuarium w Beskidzie NiskimMy Profile

  4. Gość napisał(a):

    super artykuł a zdjęcia no fajne:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge