W drodze przez Caryńskie na połoninę

Bieszczadzkie krajobrazy i przestrzenie, znane w większości wszystkim jako rozległe pasma połonin, ukrywają tajemnicze miejsca oraz potężną historię, podobną do tej która dotknęła sąsiedni masyw Beskidu Niskiego. Puste i zdziczałe doliny polskiej części Bieszczadów, jawią się jako zapomniane bezdroża, które niejednokrotnie w świadomości ludzkiej zapamiętane są tylko jako miejsca niezamieszkałe, po prostu nie zdominowane jeszcze przez człowieka.
Wystarczy jednak czasem przyjrzeć się polnym drogom, licznym krzyżom i zdziczałym sadom, aby uświadomić sobie że życie w tych miejscach dawniej istniało, lecz przez zawirowania polityczne, a także lata strasznej wyniszczającej wojny światowej zostało zduszone, zniszczone i pogrzebane…

Wybierając się na szczyt Połoniny Caryńskiej ( 1297 m n.p.m. najwyższy wierzchołek ), postanowiłem odwiedzić, piękną i pustą dolinę Caryńskiego czyli dawną bojkowską, nieistniejącą już dzisiaj wieś. Wędrówkę rozpoczynam w niedalekim Dwerniku.

Jest wczesny ranek, mała osada wydaje się spać jeszcze, tylko ja jestem sam na drodze, która prowadzi mnie pośród zalesionych wzgórz do miejsca w którym ostatni dom żegna mnie na zakręcie.

DSC03934 DSC03935

Trasa początkowo prowadzi przez las. Rwący górski potok przecina mi ścieżkę raz z lewej raz z prawej strony. Po kwadransie wyczuwam że jestem w dawnym Caryńskim. Dolina w której się znalazłem zarasta już, mieszając w sobie stare zdziczałe drzewa owocowe z młodym rzadkim jeszcze lasem. Co pewien czas pojawiają się niewielkie polany i zielone wzgórza na których dawniej wypasano zapewne bydło oraz owce. Przepiękna dolina, według mnie najpiękniejsza w Bieszczadach zdaje się być nieodwiedzana. Miejsce odgrodzone w dzikich górach, kryje w sobie tajemnice z przeszłości. Postanawiam zejść na chwilę z drogi prowadzącej mnie na Przełęcz Przysłup Caryński ( 795 m n.p.m. ). Mam nadzieje zobaczyć coś szczególnego, ukrytego w  gęstwinie…

Ponure uroczysko … a w nim … stary cmentarz bojkowski, cerkwisko oraz ruiny kaplicy. Wchodzę w mrok … potężne drzewa stoją nieruchomo, a niczym nie zmącona cisza nakazuje usiąść i zastanowić się nad straszną przeszłością. Te góry mają duszę – mimo że piękne to wciąż enigmatyczne i niezgłębione …

DSC03985 DSC03979

Caryńskie- dawna wieś bojkowska, zakończyła swój żywot w 1946 r. Wysiedlono wówczas wszystkich mieszkańców wsi do ZSRR, całą zabudowę zaś zniszczono. Ostatnie pamiątki widziane na fotografiach zarastają pomału lasem.

DSC04013 DSC04014

Szutrowa droga biegnie ku przełęczy, góry wznoszą się coraz wyżej, a ja pożeram wzrokiem to fantastyczne miejsce o którym często ludzie zapominają. .

DSC04031 DSC04035

Jestem na rozstaju dróg. Przede mną jedyna siedziba ludzka na tym pustkowiu, czyli Schronisko Koliba. Zejdę tam na chwilę aby odpocząć, po czym skręcę na wąską ścieżkę, która zaprowadzi mnie na szczyty połonin.

DSC04043

Schodzę ku polanie, a tam … uderza mnie kwintesencja karpackości ! Bezmiar lasów i górujących nad nimi połonin zwala z nóg i każe oderwać się na chwilę od rzeczywistości. To fantastyczne miejsce – Schronisko Koliba jest jedną z najpiękniej położonych kwater noclegowych, jakie widziałem w górach.

DSC04088 DSC04094

Czas wspinać się do góry, na  połoniny. Gęsta i stara puszcza powoli zaczyna zamieniać się w drobne krzewy i karłowate drzewa. Połonina tuż tuż …

Jestem na szczycie. Wszędzie jak okiem sięgnąć góry i las. Jedynie w oddali na dole ledwie widać zabudowania Ustrzyk Górnych. Małe górskie osady, poukrywane w dolinach są z reguły niewidoczne dla oka z bieszczadzkich wierzchołków.

Zdjęcie0529 Zdjęcie0539

Schodzę kamienistą ścieżką w dół … do Ustrzyk. W oddali na pierwszym planie Tarnica ( 1346 m n.p.m. ), a w głębi po prawej Bieszczady Wschodnie, już po ukraińskiej stronie. Ostra Hora ( 1405 m n.p.m. ) i Połonina Równa ( 1482 m n.p.m najwyższy szczyt ) ledwo widoczne za mgłą działają na moją wyobraźnię i kuszą swą mistyczną potęgą. Wschód dawno przeze mnie nie widziany czeka i narzuca się moim myślom. Jeszcze trochę czasu, naprawdę niewiele i wrócę tam gdzie górski świat ma wciąż twarz minionych lat – Karpaty po ukraińskiej stronie …

Tekst i zdjęcia : Tomasz Gołkowski

Jeśli lubisz tematykę Bieszczadów, spodobał Ci się wpis, kliknij Tutaj – znajdziesz tam pod tekstem więcej wpisów dotyczących tych gór. Zapraszam serdecznie

Share Button

Comments

comments

Tomasz

Tomasz, autor bloga, pochodzący z Podkarpacia miłośnik gór oraz dzikiej przyrody. Naładowany pozytywną energią, trochę szalony, niepokorny globtroter. Interesuje się historią, kulturą i etnografią Karpat. Zwolennik każdej formy turystyki i czynnego wypoczynku, promotor miasta Przemyśl jak i całego Pogórza Przemyskiego. Zaprasza do odwiedzenia swojego bloga, debaty oraz współpracy. Zachęca również do wspólnych organizacji wypraw górskich i wzajemnego dzielenia się wiedzą na tematy związane z turystyką.
Pozdrowienia dla wszystkich ludzi gór a także odwiedzających mojego bloga :)

Może Ci się również spodoba

28 komentarzy

  1. Iza napisał(a):

    Piękne te Bieszczady 🙂 Właśnie takie pamiętam z mojej wizyty, mocno zielone 🙂 Ech, chyba posłucham sobie dzisiaj KSU, jakoś mi tak po Twoim poście poranek zbieszczadział 😉 Pozdrawiam!
    Iza ostatnio opublikował…Zielona niedzielaMy Profile

  2. Świat Gór napisał(a):

    Dość dawno nie było mnie na tej stronie, studia brak czasu 🙁 Bieszczady, Bieszczady, wybrało by się tam 🙂 Super relacja, wycieczka udana, pogoda dopisała 😀
    Świat Gór ostatnio opublikował…Bear Grylls – Pokonać EverestMy Profile

  3. Duśka napisał(a):

    Powaliły mnie Twoje dzisiejsze zdjęcia. Uświadomiłam sobie, że chyba potrzebuję odpoczynku. W Bieszczadach tych mniej uczęszczanych to nocowałam kiedyś w Zatwarnicy. Ale byłam tylko przejazdem, więc o wędrówkach w dziczy nie było mowy 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂
    Duśka ostatnio opublikował…Lublin majówka 2014r cz II: Zamek i Stare MiastoMy Profile

  4. jacek przewodnik świętokrzyski napisał(a):

    JA BYŁEM NA OTRYCIE W 1968 R BYŁ DZIKI TAK ZE W GŁOWIE SIĘ NIE MIEŚCIŁO JAKO MAPY SŁUŻYŁA NAM MAPA WIG 1938 R SKALA 1;100 000 I OTO NA MAPIE STOI SEREDNE MAŁE 150 ZAGRÓD TU NIE MA NIC TYLKO W JEDNYM MIEJSCU ZNALEZLIŚMY KAMIENNE SCHODY DO DOMU I DZIKIE SADY Z CZEREŚNIAMI I JABŁKAMI OBJADŁEM SIĘ TEGO CO NIE MIARA I MAM TAKIE FAJNE ZDJĘCIE CAŁY WYSMATOWANY SOKIEM Z TYCH ZDZICZAŁYCH CZERESNI TO BYŁO DOKŁADNIE 46 LAT TEMU.

  5. WRYTRA napisał(a):

    Nie mam czasu na pisanie swojego bloga, ale na szczęście mam czas na czytanie innych blogów 🙂 Jak dobrze mi robi, kiedy mogę poczytać o ukochanych Bieszczadach. Znam Dwernik. Nocowałam tam kilka razy „U Lestka”. Byłam parę tygodni temu w Bieszczadach, ale tylko przejazdem (praca 🙁 ), a tak bardzo mi się chce wyruszyć na szlak……. Pański blog jest dużą motywacją i chyba coś wymyślę, żeby wyskoczyć w nasze cudne górki 🙂 Pozdrawiam.

  6. Tomasz napisał(a):

    Witaj
    Dziękuję że znalazłaś u mnie inspirację. Pozostaje teraz spakować się i ruszyć na szlaki
    Pozdrawiam serdecznie 🙂
    Tomasz ostatnio opublikował…Bieszczady – w drodze przez Caryńskie na połoninęMy Profile

  7. Paweł napisał(a):

    Gdybyś nie zamieścił zdjęć połoniny, to mógłbym przysiąc, że to Beskid Niski. Nigdy nie wchodziłem na Caryńską od tamtej strony, ale zachęciłeś mnie. W porównaniu z głównymi szlakami biegnącymi przez Bieszczady, wydaje się tam być pusto i właśnie dlatego spróbuję następnym razem wejść od Caryńskiego. 🙂

    Pozdrawiam!
    Paweł ostatnio opublikował…Zapomniane Kresy – zamek w CzerwonogrodzieMy Profile

  8. Maria z Pogórza Przemyskiego napisał(a):

    Ta dolina jest przepiękna, idzie się nią jak przez park; upodobali ją sobie w latach bodajże siedemdziesiątych nasi hippisi, tworzyli komuny, siali tam zioło, milicja przepędzała ich, niszczyła plantacje i mizerne zabudowania, ponoć Kora tam bywała, i wielu innych znanych artystów; szliśmy tamtędy, ale w odwrotnym kierunku, na północnych stokach Caryńskiej leżał jeszcze śnieg, a nowa Koliba dopiero budowała się; warto przejść się tamtędy, ma się wrażenie, że zza zakrętu wyłonią się za chwilę zabudowania wiejskie; pozdrawiam.

  9. jacek przewodnik świętokrzyski napisał(a):

    a gdzie mój komentarz napisałem a nie ma go na witrynie

  10. jacek przewodnik świętokrzyski napisał(a):

    Byłem na Małej i Wielkiej Rawce szliśmy wtedy pasmem granicznym przez Jasło Rabią Skałę aby potem dotrzeć do Wetliny .Był to rok 1965 dokładnie prawie 5 0 lat temu długie zejście ą na dziko doliną potoku i po 2 godzinach wyladowałem w Wetlinie. Teraz zostały wspomnienia nie te nogi jedna już ma endoproteze a na drugą czekam w kolejce, Ale jest internet jest co oglądać i co czytać .Pozdrawiam wszystkich kochających góry

    • Tomasz napisał(a):

      Witaj
      Ciekawy i długi szlak. Widok z Rawek jak dla mnie jeden z najlepszych w Bieszczadach. Czas leci a zdrowie najważniejsze. Myślę że warto jednak wybrać się na kilka dni w Bieszczady choćby po to aby posiedzieć , odpocząć w agroturystyce, przyjrzeć się górom. Mam nadzieję że wybierzesz się Jacku jeszcze w góry
      Pozdrawiam, dużo zdrowia !
      Tomasz ostatnio opublikował…Bieszczady – w drodze przez Caryńskie na połoninęMy Profile

  11. fuck buddies napisał(a):

    Definitely believe that which you stated. Your favourite reason appeared to be on the net the simplest
    factor to be mindful of. I say to you, I definitely get irked while folks think about worries that they just don’t understand about.

    You managed to hit the nail upon the highest and also outlined out the whole thing with no need side-effects , people could
    take a signal. Will probably be again to get more. Thanks

    Also visit my weblog … fuck buddies
    fuck buddies ostatnio opublikował…fuck buddiesMy Profile

  12. Tomasz napisał(a):

    Bardzo długi, ciekawy, przepięknie wyglądający szlak! Przejście jest niezwykle męczące, ale warte poświęcenia. Mam rodzinę w Bieszczadach, a więc na wakacje przyjadę i przebędę kilka szlaków. Pozdrawiam.
    Tomasz ostatnio opublikował…Generowanie ruchu na stronie – 1000 wyświetleń w 7 dni – [Studium Przypadku]My Profile

  13. Grzegorz napisał(a):

    @Tomasz to wszystko zależy czy ktoś widział te podstawowe. Jeśli wybierasz się już któryś raz w to samo miejsce to na pewno tak, natomiast normalnego Kowalskiego turystę interesuje raczej szlak główny i to co może na nim zobaczyć. Wpis wspaniale oddaje klimat tamtego miejsca. Ten kto się tam wybierze na pewno nie będzie żałował.
    Grzegorz ostatnio opublikował…Studzienki podwórzowe – BielbetMy Profile

  14. Tomasz napisał(a):

    Witam
    Oczywiście Grzegorz, ale wiem też że warto pokazywać takie mniej znane miejsca. Jeśli ktoś będąc pierwszy raz w Bieszczadach pokocha skromne doliny, na pewno później zachwyci się wyniosłymi połoninami 🙂
    Pozdrawiam serdecznie
    Tomasz ostatnio opublikował…Bieszczady – w drodze przez Caryńskie na połoninęMy Profile

  15. jacek przewodnik świętokrzyski napisał(a):

    Pytanie dla miłośników i znawców Bieszczad wiemy co to jest Wołosate gdzie płynie potok o tej nazwie a ja się pytam Wołosatki co oznacza ta nazwa i gdzie można ją spotkać prosimy pisać jacek przewodnik świętokrzyski czeka.

  16. jacek przewodnik świętokrzyski napisał(a):

    Pytanie dla miłośników i znawców Bieszczad wiemy co to jest Wołosate gdzie płynie potok o tej nazwie a ja się pytam Wołosatki co oznacza ta nazwa i gdzie można ją spotkać prosimy pisać jacek przewodnik świętokrzyski czeka.

  17. RaV napisał(a):

    Zgadzam się z Tobą Tomek w 100%, to najpiękniejsza dolina i schronisko w Bieszczadach. Właśnie stamtąd wróciłem. Reset na maxa. Zero zasięgu, zero cywilizacji. Coś wspaniałego. Z ciekawostek, dochodząc do schroniska w prawo jest strzałka na Połoninę Caryńską, a w lewo kiedyś prowadziła droga w kierunku Bereżek. Teraz zupełnie zarośnięta. Ale to było 20 lat temu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge